Nowy rok... Nowe plany...

sobota, 31.stycznia.2009, 16:45
Nareszcie mamy nowy rok, co prawda od miesiąca, ale dopiero teraz udało mi się wejść na bloga, by zrobić pierwszy wpis w tym 2009 roku. Cały czas coś szwankuje serwer i zaczyna mnie to trochę już irytować.
No ale nie o tym chciałem pisać... :D

Mamy rok 2009 i pełno nadzieji, że ten obecny będzie o wiele lepszy od przeszłego. Wiele w tym 2008 roku wydarzyło się w moim życiu...
Więcej co prawda tego złego niż dobrego, więc tym bardziej się cieszę, że już minął...
Udało mi się jakoś przetrwać, co prawda przy małym wsparciu najbliższych, ale udało...

Jak narazie sprostałem już sesji i nareszcie mam upragnione 22 dni ferii :) nic tylko wyjechać gdzieś na tzw. reset. Oj przydałby się... Zmiana otoczenia dobrze na mnie wpływa. Wyciszam się, zbieram nową energię do działania oraz rodzi się w mojej głowie szereg planów i pomysłów na życie... Jeżeli wszystko pójdzie po mojej myśli to w przyszłym tygodniu: witajcie góry bądź mazury :)

Mam nadzieję, że ten nowy rok przyniesie też dużo szczęścia i dobrej passy moim znajomym. Im też nie było łatwo... Borykali się z ogromem problemów tych poważniejszych jak i drobnych...
Główny powód to nieszczęśliwa miłość bądź jej brak. No ale to standard u wielu osób, więc nie będę rozpisywał się nad tym zagadnieniem.

Jedno jest pewne gorzej niż w 2008 roku nie może być, więć teraz to już z górki :)
TrueLove
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Cisza jak ta...

piątek, 14.listopada.2008, 00:01
Aż trudno uwierzyć, że równo miesiąc temu odeszłaś od nas droga Mamo...
Odeszłaś do lepszego świata, gdzie już nie cierpisz, nie męczysz się...

Jednak to normalne,że nie mogę się z tym pogodzić...
Tyle mieliśmy planów, tyle wydarzeń w życiu, które mieliśmy przeżywać razem. Bez Ciebie to już nie to samo... nagle wszystko pękło jak mydlana bańka...

Byłaś moją najwierniejszą i najkochańszą zarazem przyjaciółką. Wielokrotnie okazywałaś mi jak bardzo mnie kochasz i jak bardzo mnie podziwiasz za to wszystko co robiłem... Byłaś ze mnie dumna...
Byłaś na każdej mojej sztuce w teatrze, na każdym koncercie, na każdej gali... Byłaś NAJWIERNIEJSZYM WIDZEM... to Twoja obecność zawsze dodawała mi otuchy i tej energii... byłem porzekonany, że dzięki Twojemu wsparciu na pewno wszystko sie uda...

Teraz, gdy już Cię nie ma, wszystko jest inne...
Co prawda straciłem Cię na zawsze i nie mogę się z tym pogodzić, ale za to pozyskałem Najkochańszego Aniołka tam na Górze... I wiem, że mimo tego że nie ciałem, to duszą zawsze czuwasz nad nami...

Zawsze w ważnych momentach moge życia mam tego Aniołka, którego dałem Ci po wyjeździe na mazury... Wahałem się, czy go sobie zostawić na pamiątke, czy też włożyć Ci go do trumny... Traktuje go jako swojego rodzaju talizman, który mówi mi, że zawsze jesteś ze mną i czuwasz nad tym wszystkim...

Brak mi słów, by opisać mój ból, żal i pustkę w sercu...

W mojej pamięci pozostaniesz jako wiecznie uśmiechnięta, życzliwa i kochana Osoba...

[*]
TrueLove
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

"..."

wtorek, 7.października.2008, 23:47
Dawno już nie pisałem i bardzo mi tego brakował. Jednak nie miałem chwili, by choć na chwilę nad tym przysiąść i dodać kolejną notkę.
Moje życie przewróciło się o 180 stopni. Zaczynam być trochę innym człowiekiem. Ostatnie kilka miesięcy dało mi bardziej w kość niż całe moje dotychczasowe 21 letnie życie.
Zauważyłem, że już nie potrafię się cieszyć ze swojego życia. Do tej pory moje pasje takie jak: muzyka, praca w teatrze i wiele inych rzeczy dawało mi konkretnego kopa, full energii i pozytywnego nastawienia, tak teraz coraz częściej zastanawiam się czy to wszystko ma sens...
Dzieję się tak może dlatego, że nie potrafię się pogodzić z tym, co przynosi moje życie. Nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek powiem tak zupełnie szczerze: "Tak jestem zadowolony ze swojego życia w 100% , niczego nie żałuje, niczego bym nie zminił..."




TrueLove
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

"..."

wtorek, 2.września.2008, 23:33
W końcu znalałem chwilę czasu po tak długiej przerwie, by zrobic notke na bolgu.
Przez ostatni miesiąc naprawde sporo się zmieniło... Nie sądziłem, że aż tak kolosalnie wszystko może obrócić się do góry nogami...
Po pierwsze na zawsze straciłem mojego Aniołka...
Pogodziłem się już z tym, takie życie... Ktoś kiedyś powiedział, że "kochać kogoś, to pozwolić mu odejść". I ja właśnie tak zrobiłem... I wcale tego nie żałuje... Nie mogę ograniczać jej bycia szczęśliwą ;-)

Jeżeli chodzi o inne sprawy to też nie jest ciekawie... Ta ludzka perfidność, olewanie istotnych spraw dobija mnie konkretnie... Gdy człowiek potrzebuje wspracia, dosłownie krzyczy, a nie tylko zwraca się o nią to i tak wychodzi z tego dno...
Co prawda jestem takim człowiekiem, który zawsze strara się sam sobie poradzić ze wszystkim, jednak nawet mnie to przerosło...

Ale nikt nie mówił, że będzie łatwo...

Póki co moje życie stało się całkowicie bez sensu...
Nie mogę pogodzić się z tym, że w żaden sposób nie mogę pomóc mojej mamie, by wróciła do zdrowia. Żal i ból rozdziera moje serce gdy patrzę na nią, gdy codziennie męczy się z każdym dniem coraz bardziej...
Zadaje sobie pytanie: za jakie grzechy dotknęło ją coś tak ochydnego?
Niestety nie pozostało mi nic poza głeboką wiarą...
TrueLove
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

"Wehikuł czasu..."

czwartek, 7.sierpnia.2008, 00:49
Oddałbym dosłownie wszystko za ten "wehikuł czasu..."
I to nie po to, by pewne sprawy inaczej rozegrać, cofnąć wypowiedziane słowa, zrobione rzeczy...

Wykorzystałbym go po to, by cofnąć się o ten nawet rok do tyłu i móc zadziałać przeciw chorobie mamy, bądź też po to, by żyjąc w świadomości nieszczęscia móc spędzać z nią każdą wolną chwilę...

Człowiek często nie zdaje sobie sprawy z tego jaki posiada skarb, mająć kochającą się rodzine... Nie doceniamy ich choćby za to, że po prostu są, kiedy tego potrzebujemy, możemy liczyć na ich wsparcie, miłość...
Jest to dla nas oczywiste...
Nikt nie nauczył nas tak naprawdę, jaką wartość posiada drugi człowiek...
Dopiero w momentach kryzysu uświadamiamy sobie kogo tracimy i nie wyobrażamy sobie życia bez niej...
Jednak wtedy jest już trochę za późno...

Jedno jest pewne, nikt nie posiada tego "cudu", więc należy szanować każdą minutę, sekundę, która jest wyjątkowa i bezcenna...

Ja popełniłem ten błąd i teraz słono za niego płacę...

"You're always on my mind..."
TrueLove
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Nadzieja umiera ostatnia...

piątek, 1.sierpnia.2008, 20:31
Dawno mnie tu nie było ale nie miałem do tego głowy, by doglądać i prowadzić bloga...

Staram się nie myśleć narazie o mojej przyszłości, jak diametralnie zmieni się moje życie, jak sobie w nim poradzę...
Jedno jest pewne, moje życie prędzej czy poźniej straci sens...
Zabraknie w nim najważniejszej osoby mojego życia...
Wszystko przestanie dla mnie istnieć....
Zdaje sobie sprawę z tego, że nie powinienem tak do tego podchodzić, ale chyba moją wadą już jest, że tak to przeżywam...
Najgorszemu wrogowi tego nie życzę... Patrzeć jak najbliższa Ci osoba, dla której jesteś tak ważny, jesteś po prostu oczkiem w głowie, nie problemy z poznaniem Cie...

Jesteś dla mnie całym życiem....


TrueLove
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Ból...

wtorek, 8.lipica.2008, 23:22
Bół, bół, bół i jeszcze raz bół...
Po prostu nie chce już żyć...
Mamo wiesz, że przy Tobie udaję wesołego, żeby nie pokazać Ci jak bardzo cierpie z powodu Twojej choroby...
Staram się podnosić Cię na duchu, żebyś miała w nas oparcie i świadomość, że walczyć będziemy razem...
Aż wygramy...
Nadzieja umiera ostatnia...
Dopiero teraz tak w 100% zrozumiałem, że trzeba okazywać innym jak są dla nas ważni, bo czasem może już być na to zbyt późno...

Moje serce ogarnia jeden wielki smutek i żal...
TrueLove
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Utrata nadzieji...

środa, 2.lipica.2008, 15:42
Sam nie wiem co napisać...
Po prostu brak mi sił.
Straciłem nadzieję na wszystko...
Dlaczego znów mnie to dotyka...?
Już było z nią tak dobrze... po tej całej chorobie doszła do siebie nadzwyczaj szybko... a tu nagle znów negatywna diagnoza...
Mam już tego wszystkiego dość...
Wszyscy ale nie Ty...
Nie dopuszczam złych myśli do siebie, ale gdy coś Ci się stanie to ja też odejdę...
TrueLove
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Gdzie jesteś...?

wtorek, 24.czerwca.2008, 01:15
Jest już za późno na zmiany, na łudzenie się, że będzie lepiej, jak dawniej...
Pora ostatni raz spojrzeć sobie głęboko w oczy, podziękować za ten czas spędzony razem i odejść każde w swoją stronę...
Odejść w przekonaniu, że zrobiło się wszystko, by do tego nie doszło...
Czasami trzeba upaść, by odrodzić się na nowo. Znaleźć sens istnienia.
Kochać kogoś, to pozwolić komuś odejść... I mimo faktu, że to cholernie boli należy to uszanować...
Jednocześnie należy pamiętać, by nie dopuścić do tego, żeby ten spędzony wspólnie czas wymazać z życiorysu...

Opuścił mnie mój Anioł z Nieba. Ta wyjątkowa istotka, która była właśnie tym sensem życia... I mimo to, że już nie wróci to i tak w sercu pozostaje skrawek miejsca tylko dla niej... Nikt nie będzie w stanie jej wypełnić...

Żegnaj na zawsze...

"Chciałbym umrzeć z miłości"
TrueLove
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Światełko w tunelu

poniedziałek, 16.czerwca.2008, 23:46
Czas się otrząsnać i znów brać życie garściami, takie jakie jest ;)
Skoro nic nie wyszło z tak dalekosiężnych planów to trudno. Trzeba wyznaczać nowe cele i realizować je... Mimo niepowodzeń należy zachować twarz i szacunek do tej drugiej osoby...

Już niedługo koniec sesji i upragnione wakacje...
Tzw. reset od wszystkiego i wszystkich...
Tego mi właśnie potrzeba....
Naładowania baterii......

Droga S. nie martw się nie masz konkurencji... ;-)
TrueLove
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

 

 



wpisz się
czytaj



brak kategorii (35)
(0)
kazdydzien (20)
wszystkie (55)




blog istnieje 32132008
luty (8)
marzec (7)
kwiecień (5)
maj (2)
czerwiec (5)
lipiec (2)
sierpien (2)
wrzesień (1)
październik (1)
listopad (1)

2009
styczeń (1)
kwiecień (12)
maj (4)
sierpien (1)
wrzesień (2)

2010
styczeń (1)





jestem {akcja}

o mnie
dodaj mnie



Tu zaglądam...
nadzieya-88
zniszczona-nadzieja
łzy popłyna cichutko

Mój Profil

Podlinkuj

sisha




zniszczona-nadzieja





odwiedziło gości


projekt i wykonanie: Altharis
więcej: Szablony-na-mylog